>> Jednak zyję ;) <<
Dawno mnie nie było, to fakt nie do zaprzeczenia. Ale wróciłam. Chyba z nudów.

I ten no, na drugim roku studiów już jestem. Jessu... jak ten czas leci a ja robię się stara. Cóż...

Co się działo jak mnie nie było? Hmmm... Kilka nowych kolczyków... Kilka nowych złamanych serc... Kilku znajomych więcej, kilku mniej... Nowy fryz i kolor włosów... Druto-kastety na zębach mych... Kilka nowych zainteresowań...

Właśnie, chce ktoś odbębnic ze mną 12-godzinną wachtę na AKJ?? Nie?? No ale czemu?? :(
2007-10-25 12:53:46 skomentuj (0)


>> Tjaaa... wróciłam <<
Cóż, matury, matury i po maturach. Wakacje już się dobrze zaczęły, przynajmniej dla mnie. Składanie papierów na uczelnie - w toku. Ogólnie jedno wielkie obijanie się. Imprezy, nocne eskapady na miasto, spotkania ze znajomymi, nadrabianie zaległości w oglądaniu filmów i czytaniu książek. Nic specjalnego, klasyczne odreagowywanie.

btw. niech mi ktoś da 130 PLN na koncert Placebo? albo może być 250, to i na Franz Ferinand się załapię i Ladytron. [ja chcę do Gdyni ;( na Open'er Festival ;( nawet nerkę mogę sprzedać ;(]
2006-06-12 13:17:32 skomentuj (1)


>> Happy Easter <<
próbuję otworzyć oczy huk rozlepianych powiek wiruje mi w głowie
powietrze jakieś takie cięższe chłepcę je chłepcę powoli na zewnątrz i do środka
chyba już pójdę tyłek przymarzł mi do schodka
pierwsza myśl - o matko boska druga myśl - o ja idiotka

i znowu zamieszanie na chacie
i znowu zarzygane żółcią szmaty
znowu tępa próba żyletki
znowu wpierdol od taty

już czwarta rano jak ten czas dziwnie leci
jeszcze się ziemia trochę przekręci i znowu zaświeci słońce
o jak mi niedobrze ciągle w głowie słyszę głosy
rozczochrane myśli odklejone paznokcie połamane włosy
chyba już pójdę a wcale mi się nie chce
burdel w mej głowie jak w damskiej torebce

i znowu...

Happysad - Z pamiętnika młodej zielarki


Nie wiem co mi się porobiło ale od jakiegoś tygodnia codziennie przed snem słucham tej nutki. I zasypiam ze słuchawkami w uszach. Może mi to daje jakieś ukojenie? Sama nie wiem...

Teraz leci Clear Static - Make-Up Sex. Lalalaaa, sex not love xD no jeszcze trochę to zacznę mieć takie podejście do życia. Wogle mój dinozaur mnie dzisiaj rozwalił txtem przy śniadaniu:
Rozmawiają sobie Jaś i Małgosia.
Jaś: A mój tato ma merca!
Małgosia: Moja mama też.
Jaś: A mój tato ma dużo pieniędzy!
Małgosia: Phi, moja mama też.
Jaś myśli co tu wykombinować bo coraz bardziej go ta Małgosia wkurwia. Nagle strzela zdaniem:
Jaś: A mój tato ma siurdaka!
Małgosia: No i co z tego? Moja mama też.
Jaś zbity z tropu maksymalnie pyta: No ale jak to?!? Niby gdzie go ma?!?
Małgosia: No jak to gdzie? W szufladzie...

Kocham robić suprajsy swoim ubiorem. Dzisiaj rodzinkę wkurwiłam połączeniem porwanych jeansów, kabaretek, fioletowo-różowo-niewiadomo-jakiej koszuli, różowego stanika i czarnego krawata. Do tego adekwatny makijaż i fryzura. Tylko paznokci nie zdążyłam na czarno pomalować nad czym ubolewam niezmiernie.
Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć kogoś chętnego na wieczorne wyjście na piwo z sokiem. Jeden dzień przerwy stanowczo wystarczy. Dzisiaj już by się zdało wtłoczyć w siebie rozkoszną objętość złotego (no, może już nie złotego ale czerwonego) płynu, poczuć te bąbelki na podniebieniu i języku... Oby jakaś knajpa była otwarta.

I coraz bardziej zaczynam się dogadywać ze starym. Popieram go w sprawie braku wódki. Dzisiaj obydwoje jechaliśmy po babce, że co to za święta bez wódki, że nie kultywuje staropolskich tradycji, jaki mi przykład daje itepe itede. No burdel na kółkach poprostu.

I Epokę Lodowcową 2 zamierzam dzisiaj obejrzeć. I The Chronicles Of Narnia. Jak byłam mała to kochałam tą książkę i film. Jak byłam małą dziewczynką to świat był o tyle prostszy. Można było się cieszyć tak bezwarunkowo i długoterminowo z byle czego. Teraz zacieszacza mam coraz rzadziej. Bo i powodów coraz mniej.

A wogle to mokrych jajek.
2006-04-16 10:16:32 skomentuj (2)


>>3 a.m.<<
Może nie jest 3 nad ranem, a tylko prawie 1. ale piosenka i tak jest piękna a ja jej słucham. i myślę o kimś.

Busted - 3 a.m.

I dont give a damn about you
no nothing can change my mind
no way
I'm happy just to let you walk away
Don't think about you at night
I'm happy to be alone, it's okay
But that was yesterday

And now I'm driving in my car
words wont get me far
When they tell me
ouuutttttttttttttt

I'm calling you at 3 a.m. and I'm
Standing here right outside your door
And I don't think that my heart can take much more
Instead I'm cracking up again, I just
Want it to be like it was before
Cos I don't think that my heart can take much more

I don't give a damn what you do
I'm going to get with you, again
And thats the way this night is gonna end
You say that you need some time
How long does it take to see, that we
Are more than meant to be

And now your
Driving in your car
But you wont ger far
Cos your calling ouuuuuuutttttt

I'm calling you at 3 a.m. and I'm
Standing here right outside your door
And I don't think that my heart can take much more
Instead I'm cracking up again, I just
Want it to be like it was before
Cos I don't think that my heart can take much more

Can take much more (x4)

Driving in my car
words wont get me far
When they tell me
ouuutttttttttttttt

I'm calling you at 3 a.m. and I'm
Standing here right outside your door
And I don't think that my heart can take much more
Instead I'm cracking up again, I just
Want it to be like it was before
Cos I don't think that my heart can take much more


<3

2006-03-18 00:28:50 skomentuj (0)


>> Luv <<
...Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty
To też nie diabeł rogaty
Ani miłość kiedy jedno płacze
A drugie po nim skacze
Bo miłość to żaden film w żadnym kinie
Ani róże ani całusy małe duże
Ale miłość kiedy jedno spada w dół
Drugie ciągnie je ku górze...


yep. nic dodać nic ująć. tylko pojawia się pytanie - gdzie jest miłość? czy ja wogle umiem kochać?

mam jeszcze czas... narazie pokorzystam z życia i się wyszumię. dobrze?
2006-03-02 08:41:51 skomentuj (3)


>> refleksje itp.<<
Matura zbliża się wielkimi krokami, a co za tym idzie – koniec beztroskiego zdawało by się życia licealistki. Więc zrobię takie małe podsumowanie tego, co się działo w moim sercu i myślach przez te ostatnie trzy lata.

Szkoła... w tym temacie to ciężko, bo dalej się uczę samodyscypliny i koncentracji. Dobrze, że chociaż już wiem, że muszę zacząć się uczyć i powoli zaczynam to robić. Matura. I co dalej? Pewnie studia. Jakie? To się okaże. Medycyna, psychologia, anglistyka? Nie mam nic przeciwko. Jednak biorąc pod uwagę zaległości jakich sobie narobiłam, to w najlepszym przypadku skończy się na psychologii. Ale tam z kolei kandydatów będzie od groma i jeszcze trochę. Więc oby chociaż anglistyka wypaliła... w bolesny sposób przez te 3 lata się przekonałam, że nie wystarczy tylko słuchać na lekcji żeby mieć przynajmniej 4, tak jak to było w gimnazjum. Taką durną historię to mogę sama czytać w domu i milion razy, a i tak na sprawdzianie dostanę marne 3. Z matmy tez geniuszem siebie nazwać nie mogę. Nienawidzę tego przedmiotu, mam do niego wrodzoną niechęć, która tylko nasila się z roku na rok. Czasem jak mi zależy na tym, żeby podłapać lepszą ocenę, to pójdę na korki i mi metoda łopatologiczną ktoś włoży wiedzę do głowy i 4 a czasem nawet 5 jest. Ale nawet jakbym miała cały czas się douczać to 4 na koniec semestru czy roku raczej nie będzie.

W sferze przyjaźni trochę się działo. Zarówno dobrego jak i złego. Pewne sprawy się wyjaśniły, pewne się nasiliły. Wiem teraz kto jest prawdziwym przyjacielem, kto tylko znajomym, a komu nie warto nawet rzucić spojrzenia. Wszystkich najbliższych, których kiedykolwiek zraniłam – przepraszam z całego serca. Wrogom napisałabym cos dosadniejszego, ale miejsca w notce szkoda...

Facetów trochę było. O ile o żadnym nie zapomniałam, to tak ok. 17, co daje trochę ponad 5 na rok. Sporo? Może. Ktoś mnie nazwie szmatą albo dziwką? To jest w dużym błędzie, bo pod tym względem nie mam sobie nic do zarzucenia. Ja jednak z perspektywy czasu nie narzekam, bo wiele się nauczyłam. Wiem, gdzie jest ta granica zaufania, której się nie przekracza, jak dojść do kompromisu, kiedy lepiej wszystko zakończyć oraz wiele innych rzeczy. Stało się dużo rzeczy – i tych dobrych i tych mniej ciekawych. Jednak każde doświadczenie dało mi jakieś korzyści – czy to w postaci miłych wspomnień, które do tej pory wywołują na mojej twarzy uśmiech, czy też nauczyło mnie jakich błędów więcej nie popełniać.
Z natury jestem kochliwa i jak mi ktoś wpadnie w oko to nie umiem obojętnie nad tym przejść do porządku dziennego. Ale powoli uczę się dystansować od takich spraw. Czy tym razem wyjdzie – tego nie wiem. Czas pokaże. Charakter polubiłam, „opakowanie” tym bardziej (kto miał widzieć i wiedzieć, ten widział i wie ;) ). Może chwilami zbyt impulsywnie podchodzę do sprawy, ale staram się nad tym pracować. Nie wiem tylko czemu teraz jak jeszcze nigdy, COŚ mi mówi, że to ten... To co się dzieje w moich snach, coraz bardziej zaczyna do siebie upodabniać to co się dzieje na jawie. Może za jakiś czas spełni się to o czym coraz intensywniej zaczynam marzyć?

2006-02-19 16:16:55 skomentuj (6)


>> konopie to baaardzo przydatne rośliny przemysłowe... <<
Konopie - są bardzo pożyteczną rośliną, służą one do wyrobu wielu przedmiotów codziennego użytku, do produkcji odzieży, zwykłej i ochronnej, ma zastosowanie w budownictwie, farmacji i najważniejsze do wyrobu sznurka, dużej ilości sznurków i sznurów, takich długich, długich sznurków, takich sznurków sznurkowych, takich śmiesznych długich sznurkowych sznurków ze sznurka...
2006-02-18 10:39:23 skomentuj (1)


Księga Gości
zobacz / wpisz się


Dodatki na bloga
Archiwum
2007
październik
2006
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
listopad
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj


...::: coś na grzbiet :::...
dickies (pl)
zero
level 27
atticus
mystery
made
cali4nia
loser kids
nervous
dickies
hollister
abercrombie

...::: moje klimaty :::...
Ashlee Simpson
Kelly Clarkson
Godsmack
Papa Roach
The Used
Match Book Romance
Jimmy Eat World
Yellowcard
Goldfinger
New Found Glory
Sum 41
Good Charlotte
The Killers
My Chemical Romance
Simple Plan
Green Day
Blink 182

...::: takie tam... oceny :::...
Cat
hedgehog
psychosisters
Łucja & Baki
Krzykacz
M.
Gitarzystka & Laska
Werka & Marcia
oceny Inge

...::: inaczej :::...
cichodajka
Erot ;)
Suczki?

...::: znajomi & nieznajomi :::...
ffazzerkii
Mazi - córa moja
Cheshire-cat
jakup
Angus
Casey Gomez
Maniuś ;D
wirtualna Kasia :P
Poziomeczka :)
Madziulka :)
Pchiela


*******
layout by Inez for Linkup